Żegnaj roku 2016

, środa, 28 grudnia 2016
Kolejny rok zleciał nie wiadomo kiedy i już za chwilę powitamy rok 2017. Myślę więc, że te kilka dni przed pierwszym stycznia nowego roku to odpowiedni moment na podsumowanie dwunastu miesięcy poprzedzających jego nadejście.
STYCZEŃ- w tym miesiącu niewiele się działo. Sesja i przygotowania do egzaminów, tyle przychodzi mi do głowy, gdy myślę o styczniu. Nic innego godnego uwagi i zapamiętania w moim życiu się nie wydarzyło. 
LUTY- o ile pamieć mnie nie myli, to w tym miesiącu zdecydowaliśmy się na kupno naszego pierwszego mieszkania. Luty upłynął więc na spotkaniach z deweloperem, czytaniu umów, rozpatrywaniu ofert kredytowych i wpatrywaniu się w kartkę papieru, na której widniał rzut naszego mieszkanka. I zastanawianiu się jak w jednym pokoju zmieścić kuchnię, salon i jadalnię. W lutym mój mąż miał urodziny, a dzień wcześniej byliśmy na karnawałowym balu.
MARZEC- ostatniego dnia miesiąca obchodziłam urodziny. Kilka dni przed dostałam propozycję odbycia stażu w ośrodku pomocy społecznej, a że nic innego ciekawego nie pojawiło się na horyzoncie, przystałam na nią. 
KWIECIEŃ- bodajże to właśnie kwiecień upłynął mi na naukach małżeńskich, z których dowiedziałam się, że Alicja Majewska nie bez kozery śpiewała w jednej ze swoich piosenek "bo męska rzecz być daleko, a kobieca - wiernie czekać". Póki co moje małżeństwo jest wzrocowe, bo mąż co rano wyjeżdża do pracy, a ja grzecznie na niego czekam w domku. 
MAJ- weekend majowy powitałam w Zakopanem, gdzie wybrałam się na wypoczynek wraz z narzeczonym, obecnie już mężem. Był to urodzinowy prezent ode mnie dla niego. Nie dość, że codziennie musiałam chodzić po górach, to jeszcze pokój mieliśmy na ostatnim piętrze... Przynajmniej widok z okna miałam ładny. 
CZERWIEC- w tym miesiącu byłam na weselu, gdzie pierwszy raz miałam okazję spróbować ślimaka oraz krewetek zawijanych w makaronie. Moja przyjaciółka i przy okazji świadkowa została mamą, a ja ciocią małej Dorotki. Znalazłam też idealną fryzjerkę i makijażystkę na swój ślub, do którym wiem, że będę częściej zaglądać. 
LIPIEC- pierwszy wakacyjny miesiąc spędziłam głównie w samochodzie rozwożąc zaproszenia na ślub. 
SIERPIEŃ- gdzieś w połowie miesiąca minął rok jak założyłam konto na Instagramie. I wpadłam w kolejne uzależnienie, bo nie ma dnia, abym nie zajrzała, nie skomentowała, nie kliknęła w serduszko zmieniając jego kolor na czerwony. 
WRZESIEŃ- 30 dni przed ślubem spędziłam bardzo intensywnie. Dużo wyjazdów, załatwiania, planowania, wybierania, jednym słowem dopinania wszystkiego na ostatni guzik. To też wieczór panieński i zakup sukni ślubnej na dwa tygodnie przed ślubem i mimo szycia innej u krawcowej. Takie rzeczy tylko u mnie. Byłam też na najlepszym zabiegu relaksacyjnym ever. 
PAŹDZIERNIK- miesiąc, który w roku 2016 najbardziej zapadł mi w pamięć. 1 października powiedziałam sakramentalne "tak" i zostałam żoną swojego męża. To też czas wyprowadzki od rodziców i przyzwyczajania się do nowego nazwiska. 
LISTOPAD- w tym miesiącu zrobiłam coś, do czego długo dojrzewałam, mianowicie stworzyłam tę stronę. Zrobiłam to, mimo iż prowadzę już jednego bloga, jednak jego ukierunkowana tematyka zaczęła mnie z czasem ograniczać. Tu mogę pisać na każdy temat, jaki tylko przyjdzie mi do głowy. 
GRUDZIEŃ- po dwóch miesiącach od ślubu udało nam się wybrać na krótką podróż poślubną. Kolejny raz w tym roku obraliśmy kierunek gór, tym razem pojechaliśmy do Karpacza. Pierwszy raz spróbowałam mule, gruszek w winie i ośmiornicy. W drodze powrotnej wstąpiliśmy na Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu, gdzie pierwszy raz napiłam się jagodowego grzańca. Pierwszy raz, jako małżeństwo, spędziłam z mężem całe Święta Bożego Narodzenia. 

Przyszły rok zapowiada się równie emocjonalnie, chyba nawet dużo bardziej niż się spodziewam, o ile wszystkie moje plany uda się zrealizować. Nowy rok to kolejne wyzwania, ważne decyzje, wiele wydarzeń towarzyskich ( dwa wesela, spotkanie blogerek, imprezy integracyjne ), a przede wszystkim nowe mieszkanie, które trzeba będzie urządzić. Właśnie tego momentu nie mogę się najbardziej doczekać w tym Nowym Roku. 

36 komentarzy

  1. Widzę że był to dla ciebie rok pełen wrażeń. Oby 2017 był jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i mam nadzieję, że tak właśnie będzie :)

      Usuń
  2. No to faktycznie miałaś intensywny rok ;) Rok ślubny to zawsze intensywny czas :D Wszystkiego dobrego w nowym roku :) Właśnie robię na blogu rozdanie, może weźmiesz udział? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Emocjonujący 2016, a 2017 zapowiada się u Ciebie równie intensywnie, super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no to 2017 będzie jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile różnych zmian i nowości:) Gratuluję tak ważnej decyzji jaką jest ślub i rozpoczęcia nowego rozdziału:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny rok! I niech kolejny bedzie jeszcze fajniejszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam i mam nadzieję, że kolejny faktycznie będzie jeszcze lepszy:)

      Usuń
  7. Rok 2016 żegnam bez żalu, pora na zmiany i nowe wyzwania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też żegnam stary rok bez większego żalu, a nowy witam z energią, planami i marzeniami:)

      Usuń
  8. W takim razie obie jesteśmy świeżo upieczonymi żonami z 2016 roku. Zostanie nam ten rok na długo w pamięci <3 Oby 2017 był równie dobry a nawet lepszy dla Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie gratuluję i życzę Ci wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :):*

      Usuń
  9. Ciekawego nowego roku! :)
    Zapraszam również do siebie na podsumowanie 2016!
    https://idyllliumetsymphonia.wordpress.com/2016/12/29/podsumowanie-2016-lekcja-1/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem, czy potrafiłbym opisać te dwanaście miesięcu w jednym tekście na blogu, więc gratuluję :) Nie mam chyba takiej umiejętności dzielenia rzeczy które zrobiłem na miesiące. Po prostu liczę rok za pomocą przełomowych wydarzeń w moim życiu, a tych w 2016 było sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moim życiu przez ostatni rok nie było aż tylu przełomowych wydarzeń, dlatego wolałam podsumować go z podziałem na miesiące:)

      Usuń
  11. Cudowny rok, widać że duuużo się działo, a październik napewno będzie tym październikiem, który zostanie w sercu na zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prawdę mówiąc z tego roku to pamiętam: Majówkę, Wisłę w lipcu, wakacje w Bośni/Serbii/Chorwacji w sierpniu i tyle. Z pozostałych miesięcy kompletnie nic.

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba sobie zrobię podsumowanie ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam czytać podsumowania roku, każdy z nas wypełniał te dwanaście miesięcy na swój sposób, i to jest szalenie ciekawe. :) A urządzanie nowego mieszkania to naprawdę wspaniałe wyzwanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo nie mogę się doczekać tego wyzwania :D

      Usuń
  15. Piękne zdjęcie :) Fajne rozpisałaś podsumowanie na każde miesiące :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! https://dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje i Tobie również wszystkiego najpiękniejszego w Nowym Roku!:):*

      Usuń
  16. Swietny rok. Oby nastepny byl rownie udany!

    OdpowiedzUsuń
  17. To ja Ci życzę, żeby ten rok był jeszcze bardziej wspaniały. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazdroszczę tak wspaniałego roku :) Dla mnie ten rok był okropny, ale mam nadzieję, że 2017 przyniesie wiele dobrego i wiele zmian :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Październik zdecydowanie był najlepszy! Cały rok upłynął Ci fajnie więc, życzę żeby kolejny był lepszy bądź taki sam, też będzie piękny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Październik zdecydowanie był najlepszy! Cały rok upłynął Ci fajnie więc, życzę żeby kolejny był lepszy bądź taki sam, też będzie piękny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Żebym ja chociaż połowę rzeczy pamiętała z całego roku ;) Swój ślub miałam w 2015 i to był dopiero intensywny rok ♥

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.