Moje poranki są udane.

, poniedziałek, 16 stycznia 2017
Wiele osób nie lubi poranków. Szczególnie poniedziałkowych. Dla mnie poranek jest jedną z fajniejszych części dnia, kiedy mogę pozwolić sobie na zwolnione obroty i przygotowanie się na to, co przyniesie reszta dnia.
1. Instagram
Chyba nie powinnam się do tego przyznawać, ale dzień rozpoczynam od Instagrama. Wstaję około 30 minut wcześniej niż mój mąż i to jest czas, który poświęcam na przejrzenie zdjęć, odpowiedzenie na wiadomości, czasami nawet na wrzucenie nowej fotki. 
2. Poranna kawa i śniadanie
Po pościeleniu łóżka i toalecie robię sobie śniadanie i duży kubek kawy ( mąż już jest w drodze do pracy ). Delektując się ulubioną kawą i powolnym śniadaniem odpowiadam na komentarze na blogach i sprawdzam, co w prasie piszczy. 
3. Lektura
Uwielbiam czytać i nie wyobrażam sobie dnia bez książki. Najwięcej czasu na czytanie mam właśnie rano lub wieczorami, co skrzętnie wykorzystuję. Wystarczy kilka minut, kilka stron i dzień od razu staje się lepszy. 
4. Makijaż
Rzadko wychodzę z domu bez makijażu. Lubię się malować ( chociaż niezbyt umiem ) i mimo iż każdego dnia zajmuje mi to 15-20 minut ( wliczając jeszcze ułożenie włosów ), to staram się doceniać te momenty, bo przyjemnie mnie rozluźniają, zwłaszcza gdy w tyle leci relaksująca muzyka. 
5. Strój dnia
Wyrabiam w sobie nawyk szykowania ubrań dzień wcześniej, właściwie to wieczór wcześniej. Unikam tym samym porannego stania przed szafą i zastanawiania się w co się dziś ubrać. 
6. Rozkład zajęć
Nigdzie nie ruszam się bez kalendarza. Zapisuję wszystko, a następnie sukcesywnie, po kolei, wykreślam to, co udało mi się już wykonać. Dzięki temu prostemu trickowi jestem bardziej zorganizowana i produktywna. 

Moje poranki może nie są idealne ( ach, ten Instagram ), ale tych kilka elementów, które się na nie składają sprawiają, że dla mnie są udane i zawsze rozpoczynam dzień z uśmiechem. 

32 komentarze

  1. A co z pracą? No bo jeśli nie pracujesz wtedy rano jest czas na wszystko. Co innego, gdy wiesz, że masz odwieźć dziecko do szkoły i zdążyć w taki dzień jak np. dziś do pracy na czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam jeszcze dzieci, więc zdaję sobie sprawę, że jestem w bardziej komfortowej sytuacji. a do pracy na 8:00 się wyrabiam ;)

      Usuń
  2. Masz spokojny poranek, zazdroszcze troszkę:) najbardziej tego nawyku z kalendarzem. Bardzo by mi sie przydalo takie planowanie ale nie potrafie w sobie takiego nawyku wyrobic, zawsze konczy sie slomianym zapalem :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słomiany zapał, też to znam :P potrzeba dużo silnej woli, aby wyrobić w sobie jakiś nawyk ;)

      Usuń
  3. Nie przepadam za porankami, bo mam problem ze wstawaniem rano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na szczęście nigdy takiego problemu nie miałam

      Usuń
  4. Moje poranki są różne - raz wstaję wcześniej, a raz po prostu mogę się wyspać :D Nie mam stałej pracy, często sama sobie szefuję :D Ja zaczynam dzień od zajrzenia w telefon - IG, blog, Snapy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to tak jak ja, poranek bez insta to nie poranek :D

      Usuń
  5. Aaa i w ogóle to obserwuję! Nie wiedziałam, że masz 2 bloga :D Dowiedziałam się z dzisiejszego wpisu na Mint :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje:) nie wiedziałaś, bo mało o nim mówię, nawet w sieci:D

      Usuń
  6. Ostatnio zmieniłam w moich porankach dwa elementy - wprowadziłam czytanie książki i całkowicie zrezygnowałam z internetu. Od razu jakoś lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele nawyków mam podobnych :)
    www.bliskolasu.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie Ci, u mnie poranek zwykle zaczyna się o 5.45. Muszę się wybrać do pracy i dziecko do szkoły, a że mieszkam 10 km od miasta to w zimie gdzie podróż zwykle trwa dłużej muszę mieć już wieczorem wszystko naszykowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój zaczyna się niewiele później, bo o 6:00 :) a czasami nawet tak wcześnie jak u Ciebie, jestem typowym skowronkiem ;)

      Usuń
  9. kiedyś mialam nie ulubiony dzien , dzis takiego dnia nie ma ... trzeba zyc dalej''

    Zapraszam do MNIE

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę takich poranków. :) Mój dzień zaczyna się przed 7 rano, uczelnia, itp. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój też zaczyna się bardzo wcześniej, bo o 6:00 czasami nawet wcześniej:)

      Usuń
  11. Ja zaczynam od maila, a później Instagram :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie musem jest kawa i przegladniecie maili :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To o której Ty wstajesz? :D 4 rano? :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tam nie lubię porannego wstawania, dlatego zazwyczaj rano mam tylko czas na kawę, zrobienie śniadania do pracy i expresowego makijażu w 15 minut :) i tak dzień w dzień :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja nie mam czasu na czytanie rano, mam psa więc wychodzę na spacer ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie każdy ranek to istny wyścig z czasem :) Sama jestem sobie winna za przesuwanie wiecznie drzemki o kolejne 5 minut. Ostatnio rzutem na taśmę zdążyłam na czas do pracy :):)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj jak ja nie znoszę poranków...

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię poranki, gdy nie muszę zrywać się zbyt wcześnie z łóżka i biec na uczelnie. Takie leniwe, w których robię wszystko po kolei to co chcę wręcz uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja niestety nie lubię poranków ale zaczynam je tak samo jak Ty od Instagrama hehe :D
    ----------------------------------------------------------------------------------
    www.rysiacelebryt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja tak spytam, o której wstajesz, że masz czas na to wszystko, jeśli idziesz do pracy na 8.00? Ekspres kobieta jesteś, ja bym połowy tych rzeczy nie zdążyła zrobić:)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.